O zaufaniu

Zaufanie bywa czymś oczywistym — dopóki nie zostanie podważone. Dla niektórych osób jednak nigdy nie było oczywiste.

Życie w czujności może stać się sposobem funkcjonowania. Uważne obserwowanie intencji innych. Analizowanie słów, gestów, spojrzeń. Gotowość do obrony.

Z zewnątrz może to wyglądać jak siła albo niezależność. Od środka bywa napięciem, które rzadko pozwala się rozluźnić.

Gdy trudno ufać, relacje stają się polem niepewności. Bliskość miesza się z podejrzliwością. Neutralne sytuacje łatwo nabierają znaczenia.

Często nie chodzi o brak dobrej woli. Raczej o doświadczenia, w których świat okazał się nieprzewidywalny, a zależność wiązała się z rozczarowaniem lub zranieniem.

Czujność kiedyś mogła chronić. Z czasem jednak potrafi oddalać. Im wyższy mur, tym mniej miejsca na poczucie bezpieczeństwa, którego tak bardzo się potrzebuje.

W psychoterapii temat zaufania pojawia się powoli. Niekiedy jako dystans. Niekiedy jako testowanie granic. Niekiedy jako milczenie.

To proces budowania relacji, w której ostrożność może zostać nazwana, a doświadczenie bycia w kontakcie nie kończy się nadużyciem.

Zaufanie nie polega na naiwności. Raczej na stopniowym sprawdzaniu, że bliskość nie musi oznaczać zagrożenia.

Jeśli rozważasz rozpoczęcie psychoterapii, możesz skontaktować się w celu umówienia konsultacji.

Więcej o tym, jak wygląda psychoterapia psychodynamiczna w Krakowie , możesz przeczytać tutaj .