Narcyzm i wstyd

Słowo „narcyzm” często brzmi jak oskarżenie. W gabinecie rzadziej widać jednak arogancję, a częściej kruchość.

Są osoby, które bardzo potrzebują uznania. Chcą być widziane, doceniane, zauważone. Z zewnątrz może to wyglądać jak pewność siebie. Od środka bywa lękiem przed tym, że bez potwierdzenia z zewnątrz nie ma się wartości.

Krytyka potrafi zranić głębiej, niż inni się spodziewają. Obojętność bywa trudniejsza niż otwarty konflikt. W relacjach pojawia się napięcie między potrzebą bliskości a obawą przed odsłonięciem.

Czasem odpowiedzią staje się dystans. Czasem podkreślanie własnych osiągnięć. Czasem chłód wobec słabości — swojej i cudzej.

Pod tymi strategiami często kryje się wstyd. Wstyd, który mówi: „jeśli zobaczą mnie naprawdę, okażę się niewystarczający”.

W psychoterapii narcyzm nie jest etykietą. Jest sposobem radzenia sobie z doświadczeniem, w którym poczucie własnej wartości było kiedyś chwiejne albo zależne od spełniania oczekiwań.

Praca polega nie na odbieraniu ambicji czy siły, ale na budowaniu stabilniejszego obrazu siebie — takiego, który nie wymaga nieustannego potwierdzania.

To powolny proces uczenia się, że można być niedoskonałym i nadal mieć wartość.

Jeśli rozważasz rozpoczęcie psychoterapii, możesz skontaktować się w celu umówienia konsultacji.

Więcej o tym, jak wygląda psychoterapia psychodynamiczna w Krakowie , możesz przeczytać tutaj .